Hobby, hobby, hobby ach to ty! / my hobbies [PL/ENG]

Najpierw było jedzenie. Pamiętacie jeszcze mój pierwszy blog? Był właśnie kulinarny. Jakiś czas temu koleżanki z Klubu Polki na Obczyźnie zmotywowały mnie, by go wskrzesić. Niestety czasu mi brakuje, aby prowadzić ten, a gdzie kolejny?

Pomyślałam jednak, że mimo wszystko podzielę się z Wami linkiem.

http://www.malalyzeczka.blogspot.com

Here’s a link to my old, old blog. I tried to be a food blogger. Maybe one day I will try again 😉

Reklamy

Kolejna ciąża, pobyt w szpitalu a starsze dziecko [PL only]

Kolejna ciąża, pobyt w szpitalu a starsze dziecko

Druga i kolejna ciąża dla wielu kobiet jest stanem całkowicie odmiennym niż to, co przechodziły w pierwszej. Teraz w domu mają starsze dzieci, którymi trzeba się zająć, bo kto zrobi to lepiej niż matka? Przecież jesteśmy nie do zastąpienia. 😉 i chociaż w tej sytuacji sama się z tym BARDZO nie zgadzam, rozumiem te kobiety.

Każda z przyszłych matek chce być zdrowa, a do szpitala zajrzeć ewentualnie na zakończenie porodu. W końcu tyle obowiązków w domu!

Leżę w szpitalu i słucham różnych historii. Już pierwszego dnia mojego pobytu zauważyłam, że tematem numer 1 jest chęć powrotu do starszego dziecka, często gęsto okraszona olbrzymimi łzami. W głowie dziewczyn kotłują się myśli, „a co jeśli mnie zapomni?” „Och, mój mąż NA PEWNO nie da sobie rady!”

Obawy są potęgowane przez współleżace i personel niemedyczny, który przytacza historie o dzieciach, które bały się swoich matek po tygodniu czy dwóch. Jako jedyna nie utyskiwałam. Tylko słuchałam (mój mąż pewnie, by się zdziwił, jak długo potrafię siedzieć cicho hihi). Na brak moich narzekań zostałam podsumowana „będziesz miała drugie dziecko to zrozumiesz”. Odpowiedziałam spokojnie „to właśnie moja druga ciąża, a mój syn chwilowo nie ma przy sobie ani mamy ani taty.”

I zapadła cisza…

Po chwili dodałam, że mam w brzuchu drugie dziecko, o które też muszę dbać i że cieszę się, że jestem w szpitalu, bo tu mam dobrą opiekę, a w domu mogłabym coś przegapić. Popatrzono na mnie, jakbym nie kochała starszego syna…

Kocham. Bardzo. Kocham i drugie dziecko i chcę o nie dbać, tak jak o pierwsze.

Skąd we mnie ten spokój o kontakt z synem, który przecież przywykł, że ma mamę na co dzień?

Około tydzień/dwa przed pójściem do szpitala, wiedziałam, że moja ciąża zakończy się cesarskim cięciem. Tak będzie bezpieczniej dla dziecka i mnie. Zdawałam sobie sprawę, że jest to równoznaczne z rozłąką z moim synem. Cóż mogłam zrobić? ROZMAWIAŁAM z Nim. Dużo. Pokazałam moją bliznę po poprzedniej operacji. Wytłumaczyłam skąd się wzięła i że będzie powtórka z rozrywki. Słuchał uważnie i miał mnóstwo pytań, a ja cierpliwie na nie odpowiadałam. Chodził i opowiadał wszystkim bliskim, co mnie czeka. Oswoiliśmy strach.

Ale…

to trochę mało. Co dalej? W szpitalu okazało się, że zasięg jest za słaby na wideo czat. Nagrałam filmik. Pierwszy wysłałam mms’em, ale jakość była tragiczna. Dlatego zdecydowałam się nagrywać, je bezpośrednio na telefon mojej mamy, która mnie odwiedza wraz z moim tatą. Moje filmiki to próba udawanego wideo czatu. Witam się z Filipem, pytam jak się czuje i o kilka innych rzeczy. Zostawiam przerwy na jego odpowiedzi. Fakt faktem Filo jest oswojony z formą komunikacji poprzez Skype czy inne wideo czaty.

Oto składniki mojego spokoju:

⁃ Wiem, że syn jest pod dobrą opieką.

⁃ Rozmawia online i z tatą i ogląda moje filmiki.

⁃ Przed pójściem do szpitala rozmawiałam z synem o rozłące.

Moje wskazówki:

⁃ Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Nie bójcie się im powiedzieć, że może Was przez jakiś czas nie być.*

⁃ Ufajcie bliskim: mężowi, rodzicom, rodzeństwu. Chcą dobra Waszego dziecka, a sytuacja jest wyjątkowa. Poradzą sobie 🙂

⁃ Dbajcie o to kolejne dziecię! Są sprawy, które mogą poczekać, a dla dziecka w łonie matki ważny jest każdy dzień ❤️

*z Filipem rozmawiam od narodzin. Chcę by wiedział, jakie mamy plany na jutro i dziś, że po śniadaniu pojedziemy do sklepu, a bo obiedzie, gdzieś indziej, że jak skończy się bajka/zabawa to pójdziemy się przebrać, że jest zimno na dworze, więc trzeba się cieplej ubrać przed wyjściem, itd. itp. I to pomaga. Jest spokojniejszy i wie, czego się spodziewać.

**zdjęcie z pexels

Dzień Meduzy/ Jellyfish’s day [PL/ENG]

Dzień Meduzy/ Jellyfish’s day [ENG ⬇️]

O tym, co będziemy robić danego dnia najczęściej decyduje…mój syn. Przyznam, że tak najłatwiej jest go później zaangażować 😉 skoro sam dopytywał to chce, prawda?

Filip uwielbia wodę i zwierzęta zamieszkujące morza, jeziora i oceany. Gdy jeszcze był malutkim bąblem odwiedziliśmy Afrykarium we Wrocławiu, a następnie Biodome w Montrealu. Młody był zachwycony. Następnie kilka razy zajrzeliśmy do Poznańskiej Palmiarni, która choć wydaje się być niepozorną, wywołała zachwyt na twarzy dziecka i jego opiekunów. Wracając do zajęć!

Staram się podchwytywać pomysły syna i wykorzystywać najbardziej, jak się da.
Tak powstał dzień meduzy.

W tym dniu podjęliśmy następujące aktywności:

  • oglądaliśmy bajkę „Oktonauci” odcinek o meduzach (dostępny na netflixie, u nas tylko w trzech wersjach językowych: francuski, angielski i hiszpański)
  • szukaliśmy meduz w książce („big book of things to spot”, którą możecie zakupić np. na Amazonie )
  • udawaliśmy, że jesteśmy meduzami (ruszaliśmy się, jak meduzy – całe ciało albo same rączki)
  • zrobiliśmy papierową meduzę, do której trzeba było przykleić macki i oczy oraz dorysować uśmiech (przygotowałam dla Was dwie wersje korpusu i dwie wersje macek- wybierzcie sami lub pozwólcie wybrać dziecku, który zestaw chce przygotować POBIERZ 1, POBIERZ 2, POBIERZ 3, POBIERZ 4 aby było łatwiej kleić, narysowałam pisakiem Filipowi, w których miejscach ma przykleić macki, nie jest to niezbędne i dzieci mogą kleić wg własnych upodobań, dlatego Wam oferuję wersje bez kropek-jeśli uznacie je za niezbędne – po prostu je domalujcie)
  • łączyliśmy na tablicy litery tworzące wyraz „MEDUZA” (przygotowałam dla Was kartę do wydruku 🙂 > POBIERZ)
  • układaliśmy słowo „MEDUZA” z rozsypanki literowej (POBIERZ)

Sami zadecydujcie od czego zacząć. Nie musicie wszystkich zadań wykonać jednego dnia! Po zabawie zapytajcie dziecko, czy mu się podobało 🙂 Mój trzylatek nie chciał się rozstać ze swoją meduzą. Narysowałam ją na różowym papierze, wy możecie wydrukować na kolorowych kartkach. Oczy kupiłam gotowe – można je kupić np. w sklepie z artykułami papierniczymi. Na moim koncie na INSTAGRAMie znajdziecie zdjęcia i filmy z naszego dnia meduzy. Jak możecie na nich zauważyć, materiały przygotowywane dla mojego syna są przeze mnie rysowane. Specjalnie na Wasz użytek, przysiadłam i przygotowałam materiały w wersji do wydruku, do tego w wersji dwujęzycznej! Może niedługo pojawi się trzeci język 😉 zachęcam Was do wykorzystywania moich materiałów podczas zajęć w domu, w przedszkolu czy do nauki języka obcego. Będzie mi miło, jeśli zdecydujecie się podzielić linkiem do bloga ze znajomymi.

Życzę Wam miłej zabawy! 🙂

Jellyfish’s day

We don’t have strictly organized our everyday education, I would rather say- it’s spontaneous. I’m trying to follow my 3 yo son. His ideas and immigration are amazing. That way it’s easier to keep him focus and involved. Filip loves water and animals living in sea, lakes or rivers. We started to visit „water” attractions when he was young. First we went to Afrykarium in Wroclaw, then Biodome in Montreal. Of course we visited few times Palmiarnia in Poznan. All of those places are AMAZING! Full of knowledge and fun. Let’s go back to class.

As I said I try to follow my son, his ideas and use them to organize educational activities. Today I present you one of our spontaneous day! My son asked me about jellyfish sooooo we:

  • watched with him an episode of „Octonauts” about jellyfishes (available on Netflix- in Canada in 3 languages English/French/Spanish)
  • were checking almost page by page if „big book of things to spot” to find jellyfishes (we also counted them 😉 ) (book you can buy on Amazon)
  • pretended we are jellyfishes- our bodies had to move like them, hands, legs, bellies, everything, let yourself to have some movement fun
  • make paper jellyfishes, glued eyes and legs, drawn big smile (I offer you two shapes of body to DOWNLOAD 1DOWNLOAD 2 and two types of legs to DOWNLOAD 3 and DOWNLOAD 4, to make it easier for Filip I marked spots where to glue legs, but it’s not marked on printable version because I don’t think it’s necessary, if you have another opinion- just grab a pen and make some spots)
  • used a board to connect letters with word „jellyfish” (if you don’t have board or mood to use it, you can DOWNLOAD sheet prepared by me)
  • connected letters into word „jellyfish” (you can write a word-example to make it easier for child or you can spell a word and let child find and match letters. DOWNLOAD)

Child and you decide when to go with which activities. I drawn jellyfish for my son on pink sheet of paper, you can print it. Photos and videos are available on my INSTAGRAM account. With my son I work on materials „hot-prepared” what simple means I prepare them during our activities. Special for you I had to sit and move then to printable version. I hope you enjoy design.

Everything I offer you here you can use for free at home or at school with children. Be creative and enjoy my materials. It would be nice if you will decide to share link to my blog.

Have fun! Enjoy time with child!

Znajdź literę/ Find a letter [PL/ENG]

Mam dla Was karty, które mój syn uwielbia. Gdy tylko je widzi robi maślane oczka i woła „proszę, proszę”. Aż miło patrzeć, jak wyrywa się do pracy i żal mu odmawiać. Karty najlepiej drukować na białych kartkach, a do wyszukiwania liter (i ich zaznaczania) wykorzystywać stemple*, nie macie stempli? To nic! Chwyćcie za zwykłe pisaki/kredki 🙂
Na moim instagramie znajdziecie filmik, jak korzystamy z kart >>> KLIK

Jeśli macie podkładkę, karty możecie zabrać ze sobą do samochodu i zająć dziecko. Warto mieć je w torbie podczas wyjścia do restauracji, do lekarza czy gdziekolwiek, gdzie istnieje ryzyko, że dziecko będzie się „nudzić”.

Ba! Z kart można korzystać nie tylko z dziećmi w wieku przedszkolnym, ale i wczesnoszkolnym! Przykładowo: podczas wprowadzania liter, podczas poznawania i utrwalania zasad ortograficznych. Jedyne, co Was ogranicza to Wasza wyobraźnia 🙂

Przypominam, by pisać datę, a uzupełnione karty przechowywać (wklejać do zeszytu lub wkładać do teczki).

W ramach prezentu dzielę się z Wami aż 3 BEZPŁATNYMI kartami, w tym jedną całkiem pustą, która pozwala Wam uzupełnić ją dowolnie wybranymi przez Was literami. Pamiętajcie, że z każdej karty możecie korzystać WIĘCEJ niż raz! Wyszukujcie i zaznaczajcie wszystkie litery.

Przyjemnej zabawy!

litery aeu
litery kldz
litery pusta karta

eduhibou_karty_do_cwiczenia_liter

Today I would like to share with you cards to practise recognizing letters. My 3 yo son loves them! Every time he sees them, he makes sweet eyes and begs me „please, please”. It’s really nice to see how enthusiastic he reacts for those exercises! The best way to print it it’s by using regular, white paper and to mark letter use stamps*
on my instagram account you can check how we use those cards >>> CLICK

If you have hard thing to put under the paper, you can take cards with you to car and let your hold use it there. It’s very useful to have few in bag in case you will need something to keep child busy (in restaurant, waiting for doctor, everywhere where a child can be bored).

Those cards you can use with preschoolers but also with children at school! When they start to learn reading or writing or to practise orthographic rules. Your fantasy is your limit with finding way to use it!

Don’t forget to write a date when child filled card and put it to the notebook or box 🙂

From me you receive 3 pages! Including one empty, which you can adapt to your needs. Remember that cards can be used more than once! Use it so many times how many different letters is written there.

Enjoy!

letters aeu
letters kldz
letters_empty

*my mamy pisaki stemple z Ikei  oraz zwykłe stemple zakupione w sklepie papierniczym. / We use stamps from Ikea and stamps bought in any other store 😉

Fryzjer/Hairdresser [PL/ENG]

Pamiętam, że jako dziecko miałam pomarańczowe, plastikowe nożyczki. Takie z grubo zaokrąglonymi końcami, żeby się nie skaleczyć. Bardzo lubiłam te nożyczki i chyba całkiem sporo z nich korzystałam.

Mój domowy trzylatek również lubi ciąć, a ja, podążając wzorem moich rodziców,  dla jego bezpieczeństwa sprawiłam mu nożyczki do papieru. Jednym z pomysłów na kreatywne wykorzystanie zainteresowań dziecka było stworzenie osoby, której można przyciąć włosy.  Najpierw pojawił się filmik na instagramie, następnie pojawiło się ogromne zainteresowanie materiałem do pobrania.

Dlatego zdecydowałam się go dla Was przygotować. Do pobrania jest postać i dwie wersje długości włosów. Materiały możecie wydrukować na zwykłym, białym papierze i zachęcić dziecko do ich pokolorowania albo wydrukować włosy na kolorowej kartce papieru (kolor możecie wybrać wspólnie z dzieckiem 😉 ).

do pobrania:
postać
włosy
włosy wersja krótsza

Włosy wytnijcie (dorośli) po zewnętrznym konturze, przyklejcie do głowy postaci (tylko za dolny, poziomy pasek, pozostała część włosów pozostaje nieprzyklejona). Dziecko rozcina włosy po linii, a następnie przycina na dowolną długość.

Zachęcam Was do założenia zeszytu, w którym będziecie wklejać prace Waszego dziecka (a może samo wklei?) i zapisywać datę wykonania zadania, możecie dodać krótki swój komentarz na temat pracy Waszego dziecka*

Pamiętajcie, by nie zmuszać dziecka do wykonania aktywności. Może być tak, że jednego dnia będzie chciało pokolorować, a dopiero za kilka dni przyciąć włosy, a może na początku wcale nie będzie zainteresowane taką formą aktywności – wtedy odłóżcie ją na półkę i wróćcie za jakiś czas. Miłej zabawy!

*pytania pomocnicze do komentarza: czy zabawa była przyjemnością? Czy dziecko było cierpliwe? Co było największą trudnością podczas wykonania zadania?

I remember  when I was a child  I had an orange, plastic scissors. Those with protected ends to be sure child will not injure itself. I really liked them and i guess I used them often. My own 3 years old boy like to cut too. I took a good example from my parents and I bought for him safe scissors to cut paper. One of my idea to use his passion to cut in creative way was creating a person, who’s hair we can cut.

First I published short video on instagram, after I received plenty of requests for materials, so I decided to prepare some for FREE download! You can download file with person and two versions of hair length.
You can print it on regular, white paper and ask child to color person and hair or you can print hair on color paper (try to involve your child and ask which color prefers).

to download:
person
hair
shorter hair

Adult cuts out hair from paper (only external lines) and sticks by single, vertical stripe to printed person head (rest of hair is not stick to paper, we want to make it possible to cut). Child cuts on lines and after gives a short cut for paper person.

I recommend to start a notebook for your child, where you will collect all child’s activities (maybe she/he will stick it there but itself?) and write date with small comment about how work looked like**

Please, remember to not push child. It can happen that one day she/he decides to color, but will not have mood to cut and will prefer to finish another day or maybe in the beginning won’t be interested at all to that task – give your child time and let decide, try it again another day. Have fun!

**questions which may help you write a comment: was it fun? Was my child patient? What was the most difficult?

Proszę mnie przytulić [PL ONLY]

„Czy wiecie, jaki jest najlepszy sposób na udany dzień? Pewnego dnia Tata Niedźwiedź zdradził w sekrecie Niedźwiadkowi, że wystarczy…” co wystarczy zdradza tytuł książki.

Od książek jestem uzależniona. Od ich posiadania, oglądania i czytania. Uwielbiam. Cieszę się, że i moje dziecko docenia ich wartość. Często sam siada w swoim fotelu bujanym i czyta bądź przegląda książkę.

Czytaj dalej „Proszę mnie przytulić [PL ONLY]”

Instrukcja obsługi [PL ONLY]

W zeszłym roku szkolnym w mojej klasie była bardzo napięta atmosfera. Widać gołym okiem, jak zmiany/reformy edukacji wpływają na dzieci.

Zaczęło się od wyrzutu. Pewnego dnia uczniowie przechodzili samych siebie. Byli zdenerwowani i bardzo niegrzeczni w stosunku do siebie nawzajem. Zero współpracy. Zero uśmiechu. Nic. Co jest?

Czytaj dalej „Instrukcja obsługi [PL ONLY]”